poniedziałek, 22 września 2014

Wrażenia po LEKu

Swoją nieobecność na blogu mogę wytłumaczyć przygotowaniami do LEKu. Postanowiłam nie poświęcić na to całym wakacji, które są ostatnimi w moim życiu, ale jednak trochę poczytać i przypomnieć sobie podstawy, by całkiem zielona nie pojawić się na auli.

Cała otoczka egzaminu zapowiadała się bardziej przerażająca niż się okazało. Po przeczytaniu regulaminu, iż przez cały test (który trwa 4 godziny) można tylko 1 raz opuścić salę z potrzeb fizjologicznych, zakaz spożywania jakichkolwiek napoi, batoników, nawet zakaz posiadania chusteczek higienicznych, przyznaję - troszkę się zestresowałam. W praktyce okazało się, że nie dość, że można do łazienki wychodzić bez asysty przewodniczącego komisji, to można jeszcze jeść i pić do do woli. Stres jednak okazał się silniejszy i nic nie tknęłam od rana. Miałam podejść do tego terminu na luzie, ale łatwo powiedzieć...

Czułam się jak na maturze. Wielka aula na 1000 osób, zakodowane karty odpowiedzi, zapieczętowane książeczki z pytaniami, wokół mnie na galowo ubrani koledzy i koleżanki, tegoroczni absolwenci jak i aktualni stażyści czy też lekarze, którzy chcieli poprawić swój wynik.
Po tylu godzinach siedzenia przy stoliku, wytężania szarych komórek i zakreślania małych krateczek niczym Toto-Lotka, wróciłam do domu pozbawiona wszelkich sił.

Egzamin był dość trudny. Niektóre pytania banalnie łatwe, inne zaś tak dziwnie skonstruowane, że nawet znając prawidłową odpowiedź można było się pogubić.

Wyniki za tydzień. Mam cichą nadzieję na zdanie, ale nie chcę wybiegać ze swoimi oczekiwaniami zbyt do przodu. Myślę, że dopiero, gdy wejdę na stronę internetową CEMu i zobaczę swoją punktację, będę mogła ochłonąć.

                                                                   Photo credit: COCOEN daily photos / Foter / CC BY-NC-SA


Może nie wszyscy z Was wiedzą, ale po skończeniu studiów lekarze mają ograniczone prawo wykonywania zawodu. Wiąże się to z tym, iż nie można nam przepisywać recept, wydawać skierowań, samodzielnie zlecać badań, prowadzić praktyki prywatnej itd.
Podsumowując - nie możemy praktycznie nic :)

Aby uzyskać pełne prawo wykonywania zawodu i stać się prawdziwymi lekarzami z krwi i kości musimy spełnić 2 warunki:
1.) Zdać Lekarski Egzamin Krajowy (LEK)
2.) Ukończyć 13-miesięczny staż

Mam nadzieję, że 1 warunek spełnię już niedługo. Drugi zacznę realizować od 1 października. Póki co jestem w trakcie załatwiania formalności, "papierologii", badań i innych spraw, które zabierają mi ostatnie dni wakacji.

Trzymajcie kciuki za wyniki z LEKu, a ja tymczasem z miną śpiącego i zmęczonego fenka z fotki poniżej, włączam kolejny odcinek "Elementary" :)


                                                                    Photo credit: Tambako the Jaguar / Foter / CC BY-ND

3 komentarze:

  1. A te dziwaczne pytania trzymały się jakiegoś konkretnego działu typu nefro/kardio/cokolwiek? Innymi słowy, na co najbardziej warto było zwrócić uwagę w tym roku, oczywiście z tych nieoczywistych rzeczy? Pytam z czystej ciekawości, bo co roku mówią chyba co innego ;) Oczywiście trzymam kciuki za wyniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. powodzenia na stażu...trzymam kciuki za wynik egzaminu :)

    OdpowiedzUsuń